Blog > Komentarze do wpisu
Fazy uzależnienia od alkoholu wg R. Tabusa

Tą listę znalazłem przed chwilą w internecie. Punkty pogrubione to te, które u mnie występowały

 

 

  1. stopień pierwszy - picie umiarkowane, towarzyskie, przy okazji, z okazji;

  2. stopień drugi - picie nadmierne z przerwami w pamięci lub z utratą świadomości całego okresu picia;

  3. stopień trzeci to początek głodu alkoholowego, trzeba go więcej i częściej;

  4. stopień czwarty - to utrata kontroli picia, zamierza się wypić kieliszek, dwa, a pije się do nieprzytomności;

  5. stopień piąty - to szukanie usprawiedliwienia dla picia, czując że inni piją inaczej poszukuje się argumentacji do picia;

  6. stopień szósty - to potrzeba klina, odkrycie jego błogosławieństwa wiąże się z psychicznymi i fizycznymi dolegliwościami picia alkoholu;

  7. stopień siódmy - to picie w samotności, jest to już nie dzwonek, a dzwon ostrzegawczy, gdyż człowiek nieuzależniony pije najchętniej w towarzystwie, a nigdy w samotności;

  8. stopień ósmy - to szukanie zwady, bójek, awantur; na tym etapie system nerwowy jest w takim stanie, że człowiek przestaje panować nad sobą i staje się wybuchowy;

  9. stopień dziewiąty - to poszukiwanie za wszelką cenę alkoholu, co wynika z stanu fizycznego i psychicznego organizmu, do jakiego doprowadziły poprzednie szczeble;

  10. stopień dziesiąty - to wyrzuty sumienia, obrzydzenie i potępienie samego siebie, to nieustanny kac moralny;

  11. stopień jedenasty - to napady niepokoju i lęku, które początkowo pojawiają się od czasu do czasu, później coraz częściej, by w końcu towarzyszyć w każdym momencie i w każdym miejscu;

  12. stopień dwunasty to uświadomienie klęski, gdyż wszystkie wyszukane usprawiedliwienia picia alkoholu okazują się niezadowalające, można tylko pić dla picia aż do wytrzymałości fizycznej i nerwowej; przestają działać jakiekolwiek hamulce w piciu;

  13. stopień trzynasty to ostateczne rozstrzygnięcie losu alkoholika? Może to być albo pętla..., albo szpital odwykowy..., albo śmierć w ataku delirium czy marskości wątroby.

 

Czyli nie wszystkie punkty pasują do mnie, może nie jest tak źle :P? Ale dalej bym się napił...

sobota, 03 stycznia 2009, hultaj.bilozor